"Bezsenność na Manhattanie" S. Morgan



"Zawsze ją kochałeś. Wiem to od początku, gdy tylko ją tu przyprowadziłeś. Od pierwszej chwili, gdy zobaczyłam was razem. Usiedliście przy stoliku, który potem stał się wasz, całą piątką, a ty czuwałeś nad nią jak ochroniarz."
Sarah Morgan


Wydawnictwo: Harper Collins
Autor: Sarah Morgan
Oryginalny tytuł: Sleepless in Manhattan
Polski tytuł: Bezsenność na Manhattanie


Życie Paige nigdy nie było proste. Wiele dni spędziła w szpitalach, przeszła operacje na serce. Wszyscy traktowali ją jak porcelanową, kruchą lalkę. Nadopiekuńczy rodzice nie dawali jej rozwinąć skrzydeł. Dopiero gdy przeniosła się z rodzinnej wyspy do Nowego Jorku, poczuła, że staje na nogi. Jej życie wreszcie należało tylko do niej.

Jack pochodzi z najbiedniejszej dzielnicy Brooklynu. Matka opuściła go, gdy był jeszcze małym chłopcem. Maria, kobieta, która go przygarnęła, otworzyła przed nim świat. Dzięki niej jako nastolatek stał się legendą w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego. W przeszłości nieraz spoglądał na Manhattan, marząc o staniu się jego częścią, a teraz? Nowy Jork stoi przed nim otworem, a on stał się jedną z najbogatszych osób w mieście.

Wielkomiejskie życie Paige wydaje się idealne: praca, w której może się realizować, cudowne przyjaciółki i piękny dom. Czy mogłoby być lepiej? Mogłoby! Dziewczyna właśnie czeka na upragniony awans. Już planuje wieczorne świętowanie z przyjaciółkami, gdy nagle awans przekształca się w zwolnienie. Paige traci pracę. Zdeterminowana kobieta nie ma zamiaru się poddać, planuje założyć swoją firmę, a jedyną osobą, która może jej pomóc jest nieziemsko przystojny Jack, jej pierwsza miłość.

Dlaczego w przeszłości Jack odrzucił Paige? Czy dziewczynie uda się stłumić dawne uczucia? Czy uda się jej rozwinąć własną firmę i podbić Nowy Jork? Sprawdźcie sami!


Macie tak czasem, że gdy tylko zobaczycie jakąś książkę, jesteście pewnie, że Wam się spodoba? Tak właśnie miałam z "Bezsennością na Manhattanie". Uwielbiam spędzać czas przy historiach romantycznych. Może nie jest to ambitna literatura, ale te książki potrafią podnieść mnie na duchu, poprawić humor, wzruszyć, rozśmieszyć oraz dać nadzieje.

"Bezsenność na Manhattanie" pod wieloma względami jest typową historią romantyczną. Jest tu mnóstwo miłości, ale też niedopowiedzeń, przemilczanych spraw i błędów. Główni bohaterowie gubią się w swoich uczuciach, starają się je stłumić, unikają siebie nawzajem, a jednak ich drogi ciągle się krzyżują. Napięcie pomiędzy nimi rośnie i rośnie, aż w końcu wybucha i pochłania ich całkowicie, świat przestaje istnieć.



Główny bohaterów nie dało się nie lubić. Paige przez wiele lat zmagała się z nadopiekuńczością, chce wreszcie poczuć, że ma życie we własnych rękach, chce samodzielnie podejmować decyzje. Jest twarda, wytrwała, gdy się czegoś podejmie, zawsze doprowadza to do końca. Nie jest tak krucha, jak wszyscy myślą. Jake stał się człowiekiem sukcesu, ludzie o niego zabiegają. Jest pewny siebie, jednak pod twardą skorupę ukrywa bolesną przeszłość i złamane serce. Paige i Jake, wraz z Frankie, Eva i Mattem tworzą grupę przyjaciół, którzy znają sie na wylot i zrobią dla siebie wszystko. Wspierają się i napędzają do działania, nie ma dla nich rzeczy niemożliwych.

Sarah Morgan stworzyła idealna książką na jeden wieczór z Nowym Jorkiem w tle. Wątek romantyczny jest schematyczny, ale też niesamowicie uroczy. Od pierwszej strony kibicowałam Paige i Jake'owi. Dbali o siebie i chcieli chronić się nawzajem. Każde z nich potrzebowało miłości, tylko nie wiedzieli jak po nią sięgnąć. Zakończenie opowieści mnie wzruszyło - musicie wiedzieć, że wzruszam się przy bardzo wielu książkach. "Bezsenność na Manhattanie" to wręcz idealna książka dla mnie. Łączy w sobie wszystko to, co uwielbiam: przyjaźń, kąśliwe uwagi, wytrwałość i miłość. Wrócę do niej nie raz!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:
 

5 komentarzy :

  1. Książka wydaje się wręcz idealna dla mnie! Po twojej recenzji chyba się na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, brzmi naprawdę świetnie, czy podobieństwo do "Bezsenności w Seattle" jest przypadkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi powiedzieć, nie oglądałam 😅

      Usuń
  3. Kurcze sama nie wiem. Z jednej strony NY mnie kusi a z drugiej nie wiem czy nie jest zbyt uczuciowa jak dla mnie . Pomyśle jeszcze 😁😁 pozdrawiam @tomandbooks

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka