"Czytelniczka" T. Chee

"To jest książka. Tyś czytelnikiem. Patrz uważnie. Możesz odkryć magię."
Traci Chee

Wydawnictwo: Bukowy Las
Autor: Traci Chee
Oryginalny tytuł: The Reader
Polski tytuł: Czytelniczka 






Postanowiłam jeszcze chwilę pozostać w klimatach młodzieżowego fantasy. Długo odwlekałam lekturę tej książki. Dlaczego? Właściwie nie wiem. Ciągle zabierałam się za coś innego, a ona zostawała na szarym końcu. W końcu jednak postanowiłam się z nią zmierzyć. Już po kilku stronach zrozumiałam, że zwlekając popełniłam ogromny błąd.

Sefia ma zaledwie szesnaście lat, a już wie co to ból i cierpienie. Straciła rodziców, a wraz z nimi spokój i dom. W chwili gdy ktoś brutalnie zamordował jej ojca, przekreślił szansę dziewczyny na normalne życie. Niebezpieczeństwo czyha wszędzie, Sefia i jej ciotka Nin muszą uciekać. Zabierają tylko to, co najpotrzebniejsze. No prawie. Dziewczynka nie wypuszcza z rąk Książki, największego sekretu jej rodziny. Przez lata starsza kobieta uczy podopieczną sztuki przetrwania w puszczy - polowania, tropienia, kradzieży. Niestety, przewrotny los zsyła na Sefię kolejną tragedię. Napastnicy porywają jej ciotkę. Gdy dziewczyna zaczyna wierzyć, że została na świecie całkiem sama, w jej życie wkracza tajemniczy Łucznik. Sefia, mając u boku niebezpiecznego chłopaka, a w dłoniach Książkę, wyrusza na poszukiwanie Nin, napastników i prawdy.


Traci Chee poprowadziła swoją książkę w rzadki sposób. Nie bombarduje nas imionami, miastami, nazwami krain od pierwszych stron, a stopniowo wprowadza nas w niezwykły świat Sefii. Stworzyła trzy oddzielne historie. Każda z nich pozwala nam zapoznać się z bohaterami, miejscami, w których przebywają oraz ich przygodami. Dzięki temu z łatwością możemy przyswoić wszystkie trudne nazwy. Z pozoru mogłoby się wydawać, że te trzy opowieści nie mają ze sobą wiele wspólnego. Treci Chee nie trzyma nas długo z podobnymi wątpliwościami. Płynnie łączy historie, splata losy bohaterów w zaskakującym momencie. 

Świat Sefii nie jest przyjemny. Okrucieństwo, brutalność i przemoc są na porządku dziennym. Rozlew krwi otacza dziewczynę z każdej strony, a ona nie jest na to gotowa - zabijasz albo giniesz sam, innego wyjścia nie ma. Dar, którym dziewczyna została obdarzona, nie pomaga jej odnaleźć się w tych realiach. Tak, Sefia nie jest zwykłą nastolatką, potrafi widzieć więcej. Co to oznacza? Będziecie musieli przekonać się sami!



Książkę czyta się naprawdę świetnie, ale.. Ostatnio ciągle mam jakieś "ale". Na początku wciągnęłam się całkowicie, od lektury nie można mnie było oderwać nawet siłą. Niestety, potem nastąpił zastój. W połowie książki poczułam się znużona. Miałam wrażenie, że fabuła stoi w miejscu, nie posuwa się naprzód. Przez sto, może sto pięćdziesiąt stron byłam znudzona. Gdy przebrnęłam przez te kilkanaście rozdziałów, akcja ponownie nabrała rozpędu. Znaczenie Książki wreszcie nabrało dla mnie sensu, a dreszczyk emocji towarzyszył do ostatniej strony.

"Czytelniczka" jest naprawdę znakomitą powieścią fantasy. Przed chwilą na nią narzekałam, wiem, ale wartka akcja, zaskakujące zwroty akcji wynagrodziły mi wszystkie niedoskonałości. Książka została skierowana do młodzieży, ale musze Was ostrzec! Krew płynie strumieniami, walki na śmierć i życie są wszechobecne. Jeżeli Was to nie przeraża, koniecznie sięgnijcie po "Czytelniczkę". Traci Chee poświęciła naprawdę dużo uwagi swojej powieści, zadbała o najdrobniejsze szczegóły. Po zakończeniu pozostawia czytelnika z mnóstwem pytań i odpowiedzi, zachęcając tym samym do sięgnięcia po kontynuację.  

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

11 komentarzy :

  1. Książka ląduje na mojej liście "do przeczytania" ❤
    Świetna recenzja!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie przeraża bombardowaniem nazwami oraz krwią. Chyba sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie autorka nie bombarduje nas nazwami :) Ale krwi jest dużooo

      Usuń
  3. Jak zobaczyłam tytuł tej książki, to chciałam po nią sięgnąć chociaż z samego względu na fakt, że dotyczy jakiejś Czytelniczki ;) Ale chyba dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję, bo ta treść totalnie do mnie nie przemawia. Ostatnio mam uraz do fantasy ze względu na "Ostrze zdrajcy", które mnie rozczarowało na całej linii, znudziło i w ogóle totalnie zmęczyło. I jedyna książka, która póki co przekonuje mnie do powrotu do takiej literatury to "Twierdza Kimerydu", więc chyba się za nią zabiorę :D

    www.claudiaaareads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Ostrzu zdrajcy" słyszałam bardzo różne opinie. Chciałam po nią sięgnąć, ale jak zobaczyłam Twoje narzekania na Instagramie to szybko zrezygnowałam! A "Twierdza Kimerydu" mnie intryguje, ale jeszcze nie aż tak bardzo, żebym miała ją przeczytać :)

      Usuń
  4. Rzadko kiedy sięgam po książki tego typu, ale ta wydaje się być bardzo ciekawa - zobaczymy czy lejąca się krew, mnie nie przerazi... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam właśnie często podobny problem. Czytam, podoba mi się wszystko, a potem... nuda! ;//

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka