"Garść pierników, szczypta miłości" N. Sońska

"Może właśnie tego potrzebowałam. Dopiero teraz tak naprawdę doceniam to, co mam: kochającego mężczyznę, wiernych przyjaciół, wspaniałą rodzinę, wymarzoną pracę. "
Natalia Sońska

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Autor: Natalia Sońska
Polski tytuł: Garść pierników, szczypta miłości 




Twórczość Natalii Sońskiej poznałam przy okazji "Obudź się, Kopciuszku". Pomimo mojej ogromnej niechęci do polskich autorów, książka z łatwością trafiła na listę moich ulubionych. Zimowa atmosfera, świąteczny klimat, rozterki sercowe bohaterów skomponowały się w piękną całość. Nie miałam wątpliwości, że w przypadku "Garść pierników, szczypta miłości" będzie podobnie.

Hania jest typowym przykładem współczesnej kobiety. Kariera ma dla niej ogromne znaczenie, chce rozwijać się w zakresie dziennikarstwa, a w przyszłości awansować. Związki natomiast jej nie w głowie. W przeszłości została okrutnie zraniona, dlatego postanawia już nigdy więcej się nie zakochać. Przewrotny los postanawia zakłócić uporządkowany świat kobiety. Na jej drodze stawia przystojnego Wiktora, który szturmem wdziera się w jej życie.


Historia Hanny nie jest tak prosta, jak mogłaby się wydawać na pierwszy rzut oka. Autorka podkopuje jej usystematyzowany świat, przewraca go do góry nogami. Co rusz stawia przed kobietą kolejne wyzwania i komplikacje. Niedopowiedzenia i nieporozumienia zdają się jej nie opuszczać. Hania próbuje stawić czoło wszystkim przeszkodom, ale czy jej się uda? Czy wystarczy jej optymizmu? Czy posłucha swoich własnych rad? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Nie oszukujmy się, historia nie była realna, ale według mnie wcale nie musiała być. Miała przepełnić czytelnika ciepłymi uczuciami i wprowadzić go w świąteczną atmosferę, a z tej roli wywiązała się doskonale. Lato nie jest najlepszą porą na czytanie podobnych powieści, a i tak czułam, że ten niezwykły klimat pochłania również mnie. Jeżeli będziecie szukać lektury na grudniowe wieczory, zdecydowanie powinniście pamiętać o tej pozycji. Te trzysta sześćdziesiąt stron pochłonie Was całkowicie i umili czas.

Natalia Sońska stworzyła przepiękną historię romantyczną. Otoczyła Hannę wianuszkiem mężczyzn, którzy niczym lwy walczyli o jej uwagę. Wprowadziła wątek przyjaźni, miłości i straty, a nawet pokusiła się o szczyptę grozy. Ta urocza historia wypełni ciepłem każde serce, wywoła uśmiech na twarzy, wyciśnie łzy z oczu. Wprowadzi w świąteczny klimat, który przedziera się przez kolejne rozdziały i pochłania czytelnika całkowicie.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

18 komentarzy :

  1. Nie czytałam tej książki, ale czytałam dwie kolejne z serii, więc już do tej nie będę wracać, bo wiem jak wszystko się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast nie sięgnę po dwa kolejne tomy, za dużo tam tragicznych zdarzeń :)

      Usuń
  2. Nie czytałam i pierwszy raz o niej słysze. Ale juz mnie znasz, nie sięgam po takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka, która teoretycznie w ogóle nie powinna mi się podobać: nie mój gatunek, nie ten poziom. A jednak byłam nią zauroczona i z przyjemnością sięgam po książki autorki. Idealnie lekkie, przyjemne i do poczytania na wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas lektury towarzyszyły mi takie same uczucia :)

      Usuń
  4. O Jezu, jakie to było tragiczne. Chyba najgorsza książka, jaką przeczytałam w życiu, a na pewno na przestrzeni ostatnich kilku lat. Już nawet Ana z Greya była bardziej wyrazista niż ta cała Hania. Książka zamiast ciepłych uczuć wzbudziła we mnie żądzę mordu. Nie polecam tak bardzo, że bardziej się nie da. Nadal nie mogę przeboleć, że ma taką piękną okładkę! Tak bardzo ją zmarnować! Kopciuszka też czytałam, przed piernikami i nie była aż tak zła, nawet momentami mnie wciągnęła. Ale nie sięgnę już po nic tej autorki, bo mnie zraziła do siebie na całej linii.
    Żeby nie było, że tylko marudzę, to piękne zdjęcia! <3

    www.claudiaaareads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niektóre książki reaguje dosłownie tak samo. Czasem trafiają się tak złe, że na samo wspomnienie gotuje się we mnie złość. Mi akurat twórczość Natalii Sońskiej przypadła do gustu, chociaż na razie nie planuje sięgać po kolejne tytuły :) Ciesze się, że Ci się zdjęcia spodobały <3

      Usuń
  5. Romantyczna historia, która wywołuje emocje - to coś z decydowanie dla mnie. Aż wstyd przyznać, ale jeszcze nie zetknęłam się z twórczością tej autorki, choć już jakiś czas temu chciałam zabrać się za jedną z jej książek. Czas nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakże u Ciebie pięknie! Fantastyczny wystrój bloga, zostaję na dłużej mogę?
    Sama książka była dla mnie dobra ale nie jakaś fantastyczna.
    Pozdrawiam, Magda z bloga: http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na powieści Sońskiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia. Książka będzie idealna na długi zimowy wieczór. A na teraz polecam wszystkim "Prokuratora" autorstwa Pauliny Świst, u mnie to najlepsza książka lata :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tej książki i planuję w niedługim czasie zabrać się za nią!

    Zapraszam od mnie: paulina-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę męczy mnie w książkach ta rywalizacja o kobietę, ale do książki od dawna mam już zamiar zajrzeć, więc chyba że skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba się zdecyduje na tą książkę. Nigdy nie czytałam żadnej książki tej autorki. Ale chyba będzie trzeba to nadrobić. mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie sięgam po takie książki, a jeśli się zdecyduję to wybiorę się po nią w grudniu:)

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka