"Pocałunek żelaza" P. Briggs


"Nawet jeśli ktoś by się tu włamał, to co? Przy wielkim szczęściu mógłby wynieść najwyżej pięćset dolarów. Chyba, że chciałby ukraść skrzynie biegów do starego garbusa."


Niektóre książki znikają z księgarnianych półek w zatrważającym tempie. Nim się obejrzymy, po raz kolejny są niedostępne. Seria o Mercedes Thompson zdecydowanie do takich należy. Szybko podbiła serca polskich czytelników i znalazła miejsce w ich domowych biblioteczkach. Fabryka Słów regularnie wznawia kolejne tomy. Ostatnio padło na "Pocałunek żelaza" trzeci tom cyklu, o którym Wam dziś opowiem!

Mercedes Thompson prowadzi zakład samochodowy, jednak nie jest zwykłym mechanikiem. Ma skłonności do rozbierania się w miejscach publicznych i przemieniania w kojota. Tak, nasza Mercy jest zmiennokształtna, a ta umiejętność okazuje się niezwykle przydatna przy rozwiązywaniu zagadek nadprzyrodzonych istot. Tym razem wplątuję się w serie brutalnych morderstw, do których dochodzi na terenie rezerwatu wilkołaków. Mroczny Kowal, jej dawny mentor, zostaje aresztowany i tylko Mercy może mu pomóc. Czy bycie pupilką wilkołaków, znakomity węch i niewielki rozmiar wystarczą? W co tym razem wpakuje się Mercy? Jakie konsekwencje będą miały poczynania kojotki dla nadprzyrodzonego świata?


W tej części wampiry schodzą na dalszy tor, a pierwsze skrzypce przejmują nieludzie. Mercy wplątuje się w poważne tarapaty, jej instynkty zaczynają zawodzić, a życie zaczyna być zagrożone. Tajemnice rodzą tajemnice, a rozwiązanie ich w żadnym wypadku nie jest przewidywalne. Autorka zaskoczyła mnie nie raz, z łatwością wprawiła w konsternację. Ponadto, trójkąt miłosny jest tu bardziej odczuwalny. Zostało opisany w subtelny sposób, dzięki czemu wahania bohaterki nie są irytujące. Nie przeszkadzają w lekturze, a nawet stają się jej ciekawym elementem. Kogo wybierze nasza Mercy?

Wydarzenia z ostatnich stron książki całkowicie mną wstrząsnęły. Nie spodziewałam się poruszenia podobnego tematu w serii urban fantasy. Przez długi czas nie mogłam się wręcz otrząsnąć. Przy każdej powieści bardzo przywiązuje się do bohaterów, współodczuwam z nimi, boje się o ich życie. Mercy nie jest wyjątkiem, szybko stała się dla mnie książkową przyjaciółką, a jej los nie był mi obojętny. Nie mogłam przeboleć tego, co się jej przydarzyło. Świat jest okrutny, a Mercy doświadczyła tego na własnej skórze w niezwykle brutalny sposób.


Zaciekawiłam Was? "Pocałunek żelaza" to naprawdę świetna kontynuacja przegenialnej serii. Autorka nie bała się poruszyć tematów tabu, które świetnie wplotła w wartką akcje. Postawiła wszystko na jedną kartę i wyszło jej to wyśmienicie. Doskonale budowała napięcie w kolejnych rozdziałach, nie pozwalając czytelnikowi oderwać się choćby na chwilę. Wpakowała Mercy w niezłe tarapaty, na nowo zaskakując. Jeżeli lubicie urban fantasy albo po prostu fantasy, ta seria z pewnością przypadnie Wam do gustu! W mojej biblioteczce zajmuje honorowe miejsce, a w Waszej?


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

5 komentarzy :

  1. Zdecydowanie jestem zaciekawiona. Świetne zdjęcia!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to trochę wstyd... Bo mam 6 tomów na półce, a jeszcze nie przeczytałam ani jednego!

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba niestety nie moja bajka :(

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety, ale coś mi się wydaje, że książka nie dla mnie.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahah, świetna recenzja :D Uśmiałam się z "tendencji do rozbierania się w miejscach publicznych i przemieniania w kojota" :D Chyba muszę po to sięgnąć, szczególnie ze względu na tego kojota :D


    Pozdrawiam serdecznie :)
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka