"Szamański blues" A. Jadowska


„Przestąpiłem próg, ignorując krzyk intuicji. Wolałaby, żebym poszedł na piwo. Obiecałem, że po wszystkim ja i ona z pewnością się napijemy.”

Czytelnikom fantasy Anety Jadowskiej nie muszę przedstawiać. Wyśmienita polska autorka, znana przede wszystkim z serii o Dorze Wilk, tym razem wprowadza nas w historię Witkacego. Policjant, a zarazem szaman, przez całe życie ma pod górkę. Każdego dnia użera się z duchami i innymi zjawami, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Pewnego dnia na jego progu pojawia się kobieta z przeszłości, a wraz z nią wielkie kłopoty, ale jakby mógł odmówić damie w opałach? Konstancja pracuje w szpitalu, gdzie kolejne zdrowe noworodki umierają. Witkacy musi wejść w rolę nadprzyrodzonego detektywa i rozwikłać zagadkę. Nie myślcie sobie, że to już koniec historii. Autorka rzuca kolejne kłody pod nogi szamana, gdy tylko ten zaczyna wierzyć, że nastała chwila spokoju. Praca szamana zdaje się dla niego nie kończyć.

„Szamański blues” nie był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Jadowskiej. Swoją przygodę rozpoczęłam z „Dziewczyną z dzielnicy cudów”, jednak nie był to udany początek. Książka była dobra, ale nie zwaliła mnie z nóg. Zdarzały się w niej przestoje, akcja się ciągnęła, po prostu się nudziłam. Do fabuły również miałam pewne zastrzeżenia. Nie zniechęciło mnie to jednak do autorki. O „Szamańskim bluesie” słyszałam wiele pozytywów. Sięgnęłam po książkę z nadzieją na coś lepszego i nie zawiodłam się! Książka okazała się o niebo lepsza od historii z Nikitą w roli głównej. 



Od pierwszych stron jesteśmy wciągani w zwariowany świat Witkacego. Po krótce poznajemy jego początki z magią, ale to nie na nich skupia się opowieść. Szaman z dwuletnią praktyką po nadprzyrodzonym świecie porusza się niczym słoń w składzie porcelany, czym dostarcza czytelnikowi wielu powodów do śmiechu. Na jego drodze pojawiają się coraz dziwniejsze stwory, a on, no cóż, jest jedyną osobą w mieście, która może stawić im czoła. Jego niewiedza jest przeszkodą, a instynkt najlepszym sprzymierzeńcem. 

Wykreowany świat był dla mnie nowością. Nie czytałam serii o Dorze Wilk, więc nie wiedziałam o nim kompletnie nic ale nie przeszkadzało mi to w lekturze. Autorka skróciła opisy do niezbędnego minimum. Nowemu czytelnikowi wystarczą one w zupełności, a Ci zaznajomieni z Dora nie będą się nudzić. Czytałam wiele książek o nadprzyrodzonych istotach, ale szamański świat wciąż jest dla mnie zagadką. Dopiero odkrywam panujące w nim zasady, wiele rzeczy mnie zaskakuje, przez co łaknę więcej. Przy okazji „Szamańskiego bluesa” poznajemy niewielki skrawek nadprzyrodzonego królestwa, które stworzyła Jadowska. Mi nie wystarczył! Poczułam ogromny głód wiedzy, a seria o Dorze stała się moim „must read”.

Wątek romantyczny? Nie musicie się go obawiać! W życiu Witkacego co rusz pojawiają się kobiety, a zaraz za nim nowe zagrożenia, jednak autorka nie wplątuję naszego bohatera w żadne historie miłosne. Jeżeli macie ich dość, ta książka będzie idealną odskocznią. 

„Szamański blues” to świetny kryminał z nadprzyrodzonymi postaciami w tle. Zagadki są niebanalne, a rozwiązanie ich nie przychodzi Witkacemu z łatwością. Styl pisania autorki nie jest wymuszony, lekkość wybrzmiewa ze wszystkich stron. Jeżeli obawiacie się topornego języka, to tu go nie uświadczycie. Wszystkie wątki płynnie się przeplatają i świetnie uzupełniają. Każdy element powieści jest doskonale dopracowany. Czytanie sprawiło mi ogromną przyjemność, uśmiałam się, a czasem poczułam stracha. Polecam Wam książkę! To kawał dobrej fantastyki!


A jeśli już znacie tą historię, mam dla Was coś specjalnego! Jutro kontynuacja przygód Witkacego, czyli „Szamańskie tango”, trafi na półki księgarni, a już dziś możecie zapoznać się z jej fragmentem. Wystarczy, że kliknięcie tu. Dla tych, którzy dopiero planują przygodę z Witkacym czeka fragment pierwszego tomu. Serdecznie zachęcam do lektury!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

4 komentarze :

  1. Bardzo dużo pozytywnych opinii przeczytałam o tej książce więc z pewnością prędzej czy później po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam, maobmaze

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualnie właśnie czytam tę ksiażkę i naprawdę, już dawno się tak nie nudziłam. 70 stron czytałam chyba 4 dni :/ Teraz jestem na 130'tej i nadal nic :/ Jeszcze chwila i się po prostu załamię...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości pani Jadowskiej, ale wydaje mi się, że "Szamański blues" może być dobrym początkiem :)

    OdpowiedzUsuń

Zofia w Krainie Książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka